Apple AirTags zostały stworzone z myślą o ułatwieniu znajdowania zagubionych przedmiotów, ale stworzyły również obawy dotyczące bezpieczeństwa i prywatności w związku z możliwym niechcianym śledzeniem.
W zeszłym miesiącu Washington Post ujawnił, jak potencjalnie łatwo może być dla kogoś prześladowanie innej osoby. Na szczęście ostatnia aktualizacja, jak donosi CNET, ma na celu rozwiązanie potencjalnego problemu poprzez skrócenie i losowanie okna, w którym AirTag zabrzmi alarm.

Jabłko
Po pierwszym wydaniu AirTags oddzielone od ich właścicieli automatycznie emitują dźwięk ostrzegawczy po około trzech dniach - dobre dla zgubionych kluczy, mniej dobre dla podłożonego trackera. Dzięki tej nowej aktualizacji, która jest już dostępna, AirTag będzie zamiast tego losowo emitował alarm w ciągu 8 do 24 godzin. Powiadamia to nieświadomych przewoźników AirTag o urządzeniu znacznie wcześniej i miejmy nadzieję, że lepiej zniechęci ich do niewłaściwego użytkowania.
Wyłączenie podłożonego (lub po prostu niepotrzebnego) AirTag to prosta kwestia dotknięcia go iPhonem (lub innym urządzeniem zgodnym z NFC) i postępowanie zgodnie z instrukcjami wyświetlanymi na ekranie. Urządzenia z Androidem nie są jeszcze kompatybilne z siecią Apple Find My, ale będzie też na to aplikacja.

Jabłko
Wraz z aktualizacją AirTag ogłoszono, że opracowywana jest aplikacja na Androida, która pomaga w wykrywaniu AirTag. Nie ujawniono żadnych konkretnych szczegółów dotyczących tej nowej aplikacji, ale powinna ona zostać wydana jeszcze w tym roku.
Wszyscy użytkownicy AirTag zainteresowani nową aktualizacją nie muszą długo czekać. Dystrybucja już się rozpoczęła i nastąpi automatycznie, gdy AirTag znajdzie się w zasięgu iPhone'a.